Znamy stanowisko konsultacyjne P4 w przetargu 1800 MHz

Urząd Komunikacji Elektronicznej powinien wprowadzić limit częstotliwości 1800 MHz dla operatorów komórkowych w Polsce – uważa P4, operator sieci Play w stanowisku przekazanym regulatorowi. Spełnienie tego postulatu oznaczałoby, że w zbliżającym się przetargu na częstotliwości dla usług LTE nie miałaby szans zwycięstwa grupa Zygmunta Solorza-Żaka.

Publikacja: 02.07.2012 16:36

30 czerwca minął termin na nadsyłanie stanowisk operatorów i zrzeszających ich izby w sprawie kształtu przetargu na częstotliwości komórkowe z zakresu 1800 MHz. To częstotliwości, na których można budować sieci mobilnego Internetu w technologii LTE.

Stanowiska telekomów wysłane do UKE w ciągu kilku dni staną się zapewne publiczne. My dotarliśmy do opinii operatora sieci Play, który obecnie nie ma wcale zasobów 1800 MHz i walczy o nie od pewnego czasu.

Zarząd Play zgłosił kilkadziesiąt uwag do kształtu i dokumentacji przetargu, zaproponowanej przez UKE.

Uważa, że warunki dyskryminują Playa w stosunku do operatorów posiadających częstotliwości 1800 MHz, nie pozwalają na wyrównanie zakłóceń konkurencji, nie przeciwdziałają  dalszej koncentracji pasma w rękach Grupy Spartan (należy do Solorza-Żaka), kryterium konkurencji ma znacząco mniejszą wagę niż cenowe, dokumentacja zawiera luki umożliwiające składanie ofert taktycznych niweczących założenia przetargu oraz ostatecznie, że warunki przetargu nie spełniają podstawowych wymagań ustanowionych dla procedur selekcyjnych przez prawo wspólnotowe i prawo krajowe.

Wśród postulatów Play jest zmiana podejścia do punktacji, tak, aby wzrosła punktacja karna za posiadane zasoby 1800 MHz w relacji do punktacji karnej za zasoby, o które się ubiegają telekomy w przetargu.

P4 uważa, że inaczej powinna być kwantyfikowana ocena punktowa za konkurencyjność. Podnosi, że Play chce też wprowadzenia zasady,  zgodnie z którą żaden podmiot  w kraju nie mógłby posiadać więcej niż 2×30 MHz zasobu 1800 MHz.

Oba postulaty biją dotyczą grupy Solorza-Żaka, która, jak wylicza P4, posiada dziś 58 MHz zasobów widma 1800 MHz w kraju.

Choć Magdalena Gaj, prezes UKE oceniała, że grupa Solorza-Żaka nie wystartuje w przetargu, P4 jest najwyraźniej przeciwnego zdania.

Operator sieci Play także, aby UKE zmieniło wymogi odnośnie gwarancji bankowej, jaką przedstawić mają operatorzy. Regulator proponował aby jej wartość stanowiła 2-krotność składanej oferty, a zdaniem Play takie postawienie sprawy oznacza, że newralgiczna dla przetargu informacja – oferowana kwota – będzie znana zbyt szerokiemu gronu osób.

P4 chce też wydłużenia okresu obowiązywania decyzji rezerwacyjnej do 15 lat, oraz co najmniej 90-dniowy termin na składanie ofert.

Play uważa też, że przetarg powinien być tak skonstruowany, aby uniemożliwić „taktyczne uczestnictwo” podmiotom powiązanym, w celu obejścia jego warunków.

P4 popiera natomiast neutralność technologiczną rezerwacji, zasadę przyznawania punktów za posiadanie pasma 900 MHz, obowiązek wykorzystania częstotliwości 1800 MHz nie później niż w terminie 12 miesięcy od otrzymania rezerwacji i podział zasobów na pięć rezerwacji.

Wnioskuje też o ogłoszenie przetargu najpóźniej do końca lipca br.

Jak mówiła nam niedawno Magdalena Gaj, UKE nie przewiduje dużych zmian w kształcie planowanego przetargu. Dopuszcza je m.in. w zakresie rozłożenia akcentów w punktacji. Prezes UKE zapowiadała także, że od ogłoszenia przetargu operatorzy będą mieli 40 dni na złożenie ofert.

Gaj spodziewa się też, że przetarg przyniesie Skarbowi Państwa  300-600 mln zł.

Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu