Pierwsze mecze eliminacyjne Polaków do Mundialu tylko w sieci i jako pay-per-view

Mecze eliminacyjne Polaków w ramach Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej, które odbędą się w 2014 roku, widzowie będą mogli obejrzeć w Ipli i za pośrednictwem pay-per-view, czyli u płatnych operatorów. Na razie nie wiadomo czy to zmiana na stałe. KRRiT tylko przypomina, że eliminacje z udziałem Polaków zgodnie z ustawą powinny pokazywać otwarte anteny. Cyfra+ w czwartek, a „n” w piątek rano oficjalnie podały, że mimo przymiarek ich klienci meczy w PPV jednak nie zobaczą.

Publikacja: 06.09.2012 14:50

Pierwsze mecze eliminacyjne Polaków do Mundialu tylko w sieci i jako pay-per-view

Foto: ROL

Lukę, która wytworzyła się po rezygnacji TVP z nadawania piątkowego meczu Polska-Czarnogóra i środowego między Polakami i Mołdawianami, szybko wykorzystują prywatni operatorzy telewizyjni.

TVP, od której, według nieoficjalnych informacji, Sportfive chciało za pokazanie jednego meczu ok. 500 tys. euro, skapitulowała w trakcie negocjacji z przyczyn finansowych.

Jutrzejszy mecz będzie więc można obejrzeć na pewno w Cyfrowym Polsacie i w sieciach telewizji kablowych, co oznacza, że nie będzie dostępny dla każdego i będzie dodatkowo odpłatny: seans kosztuje 20 zł. Pierwotnie ofertę Sportfive, by pokazać mecz w PPV przyjęła także Cyfra+ i „n”. Pierwsza z nich poinformowała późnym wieczorem w czwartek, że z projektu się wycofała.

„Decyzja została podyktowana niejednoznacznością zapisów ustawy o radiofonii i telewizji regulujących możliwość pokazywania meczów reprezentacji Polski w przypadku, gdy żaden z nadawców programu ogólnokrajowego i dostępnego bez opłat nie nabył praw do tych transmisji.CANAL+ Cyfrowy dołoży wszelkich starań, aby wyjaśnić powstałe rozbieżności w interpretacji przepisów i móc w przyszłości oferować tego typu usługi swoim abonentom” – podała Cyfra+.

„n” śladem Cyfry+ poszła w piątek rano. Z komunikatu platformy z grupy TVN wynika jednak, że ugięła się pod naciskiem pinii publicznej, czyli kibiców, którzy za transmisję płacić nie chcą.

Z informacji rpkom.pl wynika, że mecz będą mogli najprawdopodobniej obejrzeć  nadal posiadacze cyfrowych dekoderów niektórych sieci kablowych, m.in. UPC Polska, Multimedia Polska, Toya i wielkopolskiej Inei.

KRRiT: relacja powinna być pokazywana na otwartej antenie

Nie tylko abonenci kablówek i platform cyfrowych będą mogli oglądać relację. Cyfrowy Polsat poszedł dalej i wykupił prawa do pokazywania rozgrywek on-line i oferuje dostęp do relacji poprzez swój internetowy serwis Ipla (tu cena to także 20 zł). To nieco zwiększa potencjalny zasięg oferty, ale jeśli weźmie się pod uwagę, że ok. połowa Polaków nie korzysta z Internetu, jasno widać, że dostęp do relacji w zestawieniu z widownią TVP będzie w kraju ograniczony.

Czy sprzedająca prawa do tych meczów firma Sportfive i płatni nadawcy mogli tak zrobić w przypadku sportowego wydarzenia tej rangi? Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji opublikowała wczoraj stanowisko w tej sprawie, podkreślając, że mecze reprezentacji w eliminacjach do Mundialu to wydarzenie szczególnej rangi, które powinno być pokazywane bezpłatnie, na otwartej antenie. Mówi o tym ustawa o radiofonii i telewizji (art. 20b). –  Na nadawcy chcącym przeprowadzić transmisję meczów, stanowiących ważne wydarzenia, w programie dostępnym w całości lub częściowo za odpłatnością lub nie będącym programem ogólnokrajowym, spoczywa więc ciężar wykazania, iż zawarcie umowy umożliwiającej nadanie transmisji oferowano wszystkim nadawcom programów ogólnokrajowych w rozumieniu ustawy lub koncesji, w tym programów obecnych na multipleksie pierwszym i drugim, dostępnych w całości bez opłaty i żaden z nich nie wyraził gotowości zawarcia umowy – podała KRRiT.

Andrzej Placzyński, szef Sportfive, tłumaczy, że spółka zapraszała do rozmów na temat praw do tych rozgrywek nie tylko TVP, ale także TVN i Polsat. – Polsat i TVN nie były nimi zainteresowane – mówi.

Po meczu z Mołdawią Sportfive i TVP mają wrócić do rozmów na temat pokazywania w TVP kolejnych meczów polskiej reprezentacji.

Pay-per-view rośnie w siłę

To, czy tak się stanie będzie miało wpływ na to, ile – dzięki impasowi na linii TVP-właściciel praw – zarobią platformy i sieci kablowe. W najlepszym wypadku oznaczałoby to dla nich dodatkowe 60 zł (mecze gramy trzy) na widza, czyli blisko podwojenie miesięcznych przychodów od części użytkowników. Ocena rentowności przedsięwzięcia jest tym trudniejsza, że nie znamy szczegółowych ustaleń operatorów ze Sportfive. Niewykluczone, że firma ta nie pobiera opłat za prawa do relacji PPV , ale otrzymuje ustaloną wcześniej część przychodów, jakie uda się operatorom pozyskać ze sprzedaży relacji w PPV.

PPV powoli zdobywa sobie w Polsce widzów. Pokazywaną rok temu w tym systemie walkę bokserską Witalij Kliczko-Tomasz Adamek w ofercie platform i kablówek (także w systemie PPV) obejrzało w Polsce ok. 300 tys. widzów, mimo, że kosztowała 40 zł, czyli dwa razy więcej niż teraz mecz reprezentacji. Teoretycznie piłka nożna ma w Polsce dużo szersze grono zwolenników, ale operatorzy wskazują, że na wielkość widowni wpłyną nastroje widzów, którzy nawołują, aby bojkotować płatne seanse.

Boks to co innego. Operatorzy wszystkich trzech platform satelitarnych i niektórzy kablarze już przymierzają się do sobotniej walki Adamka z Travisem Walkerem (cena to także 40 zł).

Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G
Telekomunikacja
Nowy lider wyścigu internetowych grup w Polsce. Przełomowy moment dla Polsatu