Warszawski startup chce, by internetowe zakupy były porównywalnym doświadczeniem jak te w realu. Pomóc ma inteligentna automatyzacja całego procesu zakupowego online. Właśnie takie narzędzia rozwija Zowie. Spółka założona przez Maję Schaefer i Macieja Ciołka od ponad dwóch lat stara się odmienić e-handel. W tym czasie pozyskała już klientów z całego świata, w tym takie marki, jak: Avon, Empik, InPost czy L’Oréal. Firma zatrudnia dziś ponad 40 osób nie tylko w Warszawie, ale również w Krakowie i Nowym Jorku.

Kluczem personalizacja

– Gdy wchodzisz do kawiarni na rogu, barista zna twoje imię i wie, co chcesz zamówić. Zakupy online nie zapewniają tej samej atmosfery i tego samego poziomu personalizacji – mówi Maja Schaefer.

Według niej odmienić to może automatyzacja powtarzalnej pracy w obsłudze klienta. To ona pozwoli bowiem sklepom zapewnić lepsze doświadczenie zakupowe. Jak? – Proste problemy rozwiązywane są automatycznie i od ręki, a agenci obsługi klienta mają więcej czasu, by pochylić się nad bardziej złożonymi pytaniami i zaoferować najlepsze rozwiązanie – tłumaczy prezes i współzałożycielka Zowie.

Czytaj więcej

Startupy 2022. Polskie pomysły z dużym potencjałem

Jak podkreśla, warszawski startup jest w stanie poprawiać doświadczenia wszystkich stron – zarówno kupujących w sieci, jak i e-sprzedawców. Jego rozwiązania ułatwiają bowiem sklepom internetowym personalizację obsługi klienta (poprzez inteligentne narzędzia do automatyzacji komunikacji z konsumentami). Spółka rozwija autorski silnik AI, który wykrywa powtarzające się pytania i automatyzuje odpowiedzi na nie, ale dostarcza też zespołom z działów obsługi klienta kontekstowe informacje, które pomagają w rozwiązaniu bardziej złożonych problemów. W konsekwencji, jak wskazuje Schaefer, Zowie automatyzuje od 60 do nawet 95 proc. wszystkich zapytań klientów. – Do tego łatwo integruje się z platformami takimi jak Zendesk czy Shopify – podają w startupie. I zaznaczają, że system Zowie oszczędza średnio dwie godziny dziennie pracy swoich agentów, którzy mogą w ten sposób skupić się np. na doradzaniu w wyborach konsumentom, zwiększając przy tym sprzedaż w e-sklepach (firma podaje, że użytkownicy platformy Zowie notują średnio 12-proc. wzrost satysfakcji konsumentów – tzw. CSAT).

Co więcej, polski startup jest jedną z pierwszych firm, która umożliwiła użytkownikom automatyzację obsługi klienta przez Instagram (dzięki Messenger API).

Cel? Ekspansja w USA

Nowatorski koncept Zowie przyciągnął duże pieniądze. Z początkiem br. w projekt zainwestował Google. Polska spółka w rundzie finansowej, której przewodził Gradient Ventures, kalifornijski fundusz venture capital koncernu Google (inwestuje w projekty wykorzystujące sztuczną inteligencję), pozyskała aż 20 mln zł. Wśród pozostałych inwestorów znaleźli się ponadto Jack Altman (prezes Lettice, startupu z Doliny Krzemowej), fundusz Inovo Venture Partners, ale też Markus Giesswein, prezes rodzinnej firmy Giesswein, uznanego austriackiego sprzedawcy artykułów wełnianych.

Czytaj więcej

Startupy2022. Problemem jest zbyt polskie podejście do biznesu

– W sklepie internetowym Giesswein, w którym zakupy robią klienci z 17 rynków, kontaktują się z obsługą klienta w 13 językach. Dzięki Zowie odnotowaliśmy 45-proc. wzrost sprzedaży bez zatrudniania dodatkowych pracowników – tłumaczy Markus Giesswein powód, dla którego zainwestował w polski startup. – Zowie ma potencjał, by wprowadzić w sklepach internetowych na całym świecie poziom obsługi klienta, który wszyscy znamy ze stacjonarnych butików – dodaje.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

Wsparcie inwestorów pomoże w zagranicznej ekspansji. Startup na celownik bierze USA. Spółka planuje powiększyć swój zespół dwukrotnie do końca 2022 r.