Rynek AgriTech, czyli innowacji w rolnictwie, rośnie w tempie ponad 12 proc. rocznie. Jak wynika z prognoz ResearchandMarkets, w 2027 r. jego wartość sięgnie globalnie 41,2 mld dol. wobec 17,4 mld dol. w 2019 r. Istotne miejsce w tej niezwykle perspektywicznej branży wykroić sobie zamierza Hydropolis. Krakowski start-up, we współpracy z łódzką spółką BinarApps, buduje nowatorski system tzw. upraw hydroponicznych. Monitorowanie i zarządzanie nimi z poziomu aplikacji, z wykorzystaniem chmury obliczeniowej i inteligentnych algorytmów, to zupełnie nowy wymiar rolnictwa i ogrodnictwa.

Sałata z inteligentnego kontenera

Hydroponika, czyli możliwość ekologicznych upraw w każdym miejscu (także w pomieszczeniach), bez pestycydów i herbicydów, niezależnie od pory roku, to przyszłość. Tego typu rozwiązania zużywają o ponad 90 proc. mniej wody niż tradycyjne uprawy, a jednocześnie zapewniają nawet o 50 proc. szybszy wzrost. Do tego są eko, bo – jak się szacuje – redukują o około 90 proc. emisje z transportu. Polski start-up stawia właśnie na rozwój takich upraw w pełni kontrolowanych warunkach. Potrzebna do tego jest odpowiednia infrastruktura oraz aplikacja sterująca nawodnieniem, oświetleniem i atmosferą. Monitorowany jest skład pożywki, temperatury, wilgotności powietrza, koncentracja CO2. Jak tłumaczą w Hydropolis, nowatorskie rozwiązanie przeznaczone jest nie tylko dla rolników, ale też dla producentów żywności, stołówek, restauracji, a nawet biur czy domowych użytkowników. W lutym krakowska spółka zamknęła II rundę finansowania na kwotę 2,1 mln zł. W ciągu 14 miesięcy firma kierowana przez Wojciecha Krajewskiego pozyskała od inwestorów ponad 3 mln zł.

Dzięki technologii Hydropolis gradobicia, czy przymrozki nie są już wyzwaniem w kontekście przyszłych plonów. Uprawy w kontenerach zapewnią bowiem stabilne i przewidywalne zbiory. Niwelują też konieczność używania środków ochrony roślin, a przede wszystkim zapewniają całkowicie zdalną kontrolę nad wzrostem roślin. W takich warunkach spółka zaleca hodowlę głównie sałat, ziół i kiełków oraz kwiatów, choć możliwa jest także uprawa traw czy nawet niskich zbóż (np. jęczmienia).

Z danych start-upu wynika, że koszt kontenera uprawowego Plantainer (w praktyce to przerobiony 12-metrowy kontener morski) to wydatek rzędu 360–460 tys. zł (m.in. w zależności od dodatkowych opcji, jak fotowoltaika czy stacja uzdatniania wody).

AI wyręczy ogrodnika

Hydroponika niewiele ma wspólnego z tradycyjnym rolnictwem czy ogrodnictwem. To bardziej inżynieria i automatyka – wertykalna zabudowa upraw, nowatorskie lampy HydroLED, systemy inteligentnego dozowania pożywki, stacje wysiewowe czy czujniki sensoryczne. Uprawy online z poziomu smartfona czy komputera to futurystyczny obraz, ale rewolucja ta już się dzieje. Firma Krajewskiego pracuje nad algorytmami, które pozwolą wdrażać kolejne uprawy – wyższych kwiatów, czy truskawek. W technologicznym rozwoju wspiera ją inny polski start-up – BinarApps.

Łódzka spółka, której siedziba mieści się w pobliżu jedynego w naszym kraju pomnika jednorożca (a jak wiadomo to symbol start-upowego sukcesu, w ten sposób określa się młode, innowacyjne spółki, których wycena przebiła granicę 1 mld dol.), opracowała aplikację do sterowania automatyką. Łączy ona mechanikę i hardware, pozwala monitorować i sprawdzać status roślin, a także całkowicie zdalnie zarządzać procesem upraw (np. dodać lub ograniczyć dozowanie określonych składników odżywczych czy odpowiednio dostosować warunki uprawy). Aplikacja firmy, którą kieruje Adam Przymusiała, raportuje zebrane dane o stanie roślin czy gotowości do zbioru. To na razie jeszcze wersja MVP (pokazowa, z podstawowymi funkcjonalnościami), ale trwają już prace nad wersją produkcyjną, która będzie gotowa do czerwca. Plan zakłada, by w przyszłości kontrolę nad uprawami przejęła sztuczna inteligencja.