Rynek kurierski w Europie rośnie o 17 proc. rocznie – wynika z analiz Last Mile Experts. O ten tort biją się potężne firmy z branży logistycznej, a w ostatnim czasie ich najskuteczniejszą bronią stały się automaty paczkowe oraz właśnie punkty partnerskie do odbioru i nadawania przesyłek. Często oferowanie przez sklep usług wielu firm z branży KEP (kurier, ekspres, paczka) stanowi wyzwanie technologiczne. Różne systemy komputerowe do obsługi zleceń mają przejść do historii. Krakowski start-up ma własny system, który w praktyce jest platformą integrującą różne oprogramowania logistyczne – będzie współpracować z wiodącymi w Polsce firmami kurierskimi, jak UPS, DHL czy Orlen Paczka. W Happy Pack podkreślają, że jego adresatami są lokalni przedsiębiorcy: kawiarnie, kwiaciarnie, sklepy spożywcze, punkty usługowe, którzy w prowadzeniu punktu kurierskiego widzą możliwość dodatkowego przychodu. Rafał Moryto, prezes krakowskiej spółki, zaznacza, iż szczególną korzyścią dla przedsiębiorców jest usunięcie barier we wdrożeniu usług KEP przez pojedyncze punkty, takich jak skomplikowane umowy, długi czas oczekiwania na wdrożenie oraz konieczność zakupu sprzętu do obsługi klientów.

Czytaj więcej

Te marki hakerzy wykorzystują najczęściej do podszywania się i kradzieży

– Oprogramowanie e-happy.pack automatyzuje proces dostarczania i odbioru przesyłek kurierskich w punktach współpracujących z firmą partnerów. Posiadamy kilka własnych punktów usługowych, które służyły nam jako narzędzie do testów naszego pomysłu. Teraz nacisk kładziemy na współpracę z istniejącymi już punktami usługowymi czy małymi sklepami, do których przyzwyczajeni są mieszkańcy. To właśnie dla nich rozwijamy nasz autorski system – tłumaczy prezes krakowskiego start-upu.

Happy Pack jest właśnie w trakcie zbierania 1 mln zł na rozwój systemu. Pieniądze mają trafić od inwestorów społecznościowych (emisja crowdfundingowa prowadzona jest do 4 sierpnia na platformie Beesfund). Firma Moryty ma ambicję, by w perspektywie pięciu lat zadebiutować na NewConnect. Na razie spółka rozwija się w imponującym tempie – chce zamknąć 2022 r. z liczbą 300 punktów partnerskich. Wedle zapowiedzi w kolejnych latach się ma już liczyć tysiące takich lokalizacji (za pięć lat nawet 10 tys. – wynika ze strategii start-upu).

W czerwcu br. Happy Pack podpisał umowę z dostawcą usług płatniczych Worldline na innowacyjne terminale SoftPos, za pośrednictwem których możliwe będzie pobieranie opłat za nadawanie i odbieranie przesyłek. Na Polsce jednak nie chce się zatrzymywać – kolejnym krokiem będzie podbój rynków Unii Europejskiej. – Zakładamy, że ten okres, w którym budujemy nasz know-how w Polsce, pozwoli w przyszłości na szybkie i płynne dostosowanie e-happy.pack do wymogów w poszczególnych krajach. Krok ten ułatwi wypracowana już formuła współpracy z systemami funkcjonującymi w globalnych firmach kurierskich – zapowiada Rafał Moryto.

Happy Pack będzie generować przychody m.in. z prowizji za rejestrowane w systemie e-happy.pack paczki, a także z opłat za użytkowanie systemu oraz marży wypracowanej na sprzedaży usług kurierskich i prowizji od płatności bezgotówkowych. Według ambitnych prognoz krakowskiej spółki w w przyszłym roku start-up może osiągnąć przychody na poziomie ok. 13 mln zł. Z kolei 2026 r. Moryto przewiduje, że obroty sięgną nawet 73 mln zł.