Przez Polskę do Brazylii. Ukraińcy idą w świat ze zdalnymi korepetycjami

Start-up Mathema ruszył z działalnością w trakcie pandemii. Pomysł na zdalne lekcje chwycił. Rosyjska inwazja wbrew obawom nie zakłóciła rozwoju firmy.

Publikacja: 02.04.2023 01:21

Popyt na dodatkowe lekcje online wystrzelił. Zdalna nauka cieszy się dużym zainteresowaniem nie tylk

Popyt na dodatkowe lekcje online wystrzelił. Zdalna nauka cieszy się dużym zainteresowaniem nie tylko na ogarniętej wojną Ukrainie, ale również w Polsce. Trend chce wykorzystać Mathema

Foto: shutterstock

Start-up z Kijowa, założony przez Vitalija Shkila, to w praktyce internetowa szkoła o profilu matematycznym dla uczniów od przedszkola do liceum. Dzieci, które mają kłopot z tym przedmiotem, za pośrednictwem serwisu znaleźć mogą odpowiedniego korepetytora i zacząć zajęcia online.

Pomysł, który narodził się na Ukrainie, rozwija się właśnie na polskim rynku. Vitalij nie zamierza jednak na tym poprzestawać i już planuje dalszą, globalną ekspansję.

Biznes się kręci

Kiedy wybuchła wojna w Ukrainie zarówno Vitalij, jak i Pavlo Pedenko (drugi z założyciel, który do spółki dołączył nieco później) przebywali za granicą. Nie byli pewni, czy na skutek konfliktu zbrojnego ich start-up przetrwa. Tym bardziej że pierwsze tygodnie od inwazji praktycznie uniemożliwiły im codzienne zarządzanie platformą. Byli zaskoczeni, gdy odkryli, że – choć większość ich użytkowników, zarówno uczniów, jak i nauczycieli, mieszkała w Ukrainie – lekcje odbywały się zgodnie z planem. Okazało się, że wojna nie wpłynęła na potrzebę nauki matematyki, a biznes świetnie się kręcił.

– Nie wiedzieliśmy, czy nasz biznes przetrwa, ale nie tylko udało nam się urosnąć ponadtrzykrotnie rok do roku, ale także rozpoczęliśmy 2023 r. od znacznego wzrostu – podkreśla Pedenko. I wskazuje, że to wówczas zdecydowali, że – jeśli chcą osiągnąć sukces z tym konceptem – muszą rozszerzyć go na cały świat.

Czytaj więcej

Polska apka do ćwiczeń w drodze do Azji. Algorytmy analizują ciało i ruchy

Mathema wystartowała w pandemii, na początku 2021 r. Firma jest platformą pośredniczącą między uczniami a nauczycielami matematyki i zarabia na sprzedaży korepetycji. Potrzeba uzupełniania luk w wiedzy z tego przedmiotu jest ogromna. Jak tłumaczy nam Pavlo Pedenko, start-up zamknął 2022 r. z 8-proc. rentownością. Projektem już interesują się inwestorzy. – Prowadzimy aktywne rozmowy z wieloma funduszami z Ukrainy, Polski i Wielkiej Brytanii, które są zainteresowane naszą spółką – mówi Pedenko.

I nic dziwnego, bo Vitalij dokładnie zbadał potencjał tego rynku, nim ruszył z biznesem. Od początku był zainteresowany budowaniem kolejnego biznesu w edukacji (wcześniej prowadził start-up Esthetic Education), ale chciał mieć pewność, że popyt na nowy produkt będzie wystarczająco duży. – Przeanalizował rynek korepetycji z matematyki i okazało się, że nie ma silnych graczy w tej niszy, postanowił więc zbudować „landing page” (strona internetowa, na którą trafia odwiedzający, pozyskany w efekcie działań akwizycyjnych firmy – red.) i kupić trochę ruchu, aby sprawdzić, czy sam potrafi pozyskiwać „leady” (w praktyce klientów – red.). Ten eksperyment zakończył się sukcesem. Vitalij musiał więc znaleźć korepetytorów. A po sprzedaniu kilku pakietów lekcji zdał sobie sprawę, że popyt jest znaczący – wspomina Pavlo Pedenko, partner w start-upie.

Brazylia na celowniku

Vitalij ma doświadczenie w branży edtech, choć wcześniej był dziennikarzem w „Forbes”. Pavlo z kolei doświadczenie zdobywał w takich znanych start-upach z branży edukacyjnej i finansowej, jak Preply czy Wise. Ich firma działa już w Polsce. Sprzedaż Mathema nad Wisłą sięga 13 tys. dol. miesięcznie. W lutym firma przeprowadziła tu 250 lekcji (to dopiero początki – dla porównania platforma na Ukrainie generuje co miesiąc przychód rzędu 120 tys. dol. i organizuje niemal 13 tys. zajęć). Start-up, którego zespół liczy już blisko 40 osób, szykuje się do ekspansji – na początku II kwartału br. chce rozpocząć działalność w W. Brytanii.

– Myślimy też o uruchomieniu pod koniec 2023 r. któregoś z rynków hiszpańskojęzycznych. Z kolei w I kwartale 2024 r. planujemy ekspansję na rynki poza Europą – chcemy spróbować eksportować nasz model biznesowy do Brazylii i Indonezji – wylicza Pedenko.

Być może spółka pozyska w br. inwestora. – Nie potrzebujemy gotówki, aby się utrzymać czy stabilnie rosnąć, ale aby przyspieszyć – dodaje.

Pavlo i Vitalij w Mathema mają po 42,5 proc. udziałów. 15 proc. jest przeznaczone dla pracowników. Projekt niedawno otrzymał finansowanie od Google’a i grant z ukraińskiego funduszu start-upowego.

Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Biznes Ludzie Startupy
Psy też marnują żywność. Pomoże polska aplikacja
Biznes Ludzie Startupy
Chwila zamiast całego dnia. Sztuczna inteligencja wyręczy pracowników
Biznes Ludzie Startupy
Roboty z Polski zyskają sztuczną inteligencję. Już wypierają amerykańską konkurencję
Materiał Promocyjny
Naukowa Fundacja Polpharmy ogłasza start XXIII edycji Konkursu o Grant Fundacji
Biznes Ludzie Startupy
Latające elektryki polecą znad Wisły? Polska firma chce zbudować fabrykę