Apple i Amazon do podziału? Jeszcze nigdy nie było to tak realne

Elisabeth Warren, demokratyczna senator z Massachusetts, kandydatka na prezydenta USA w 2020 roku
Bloomberg

Nie tylko Amazon, Facebook i Google, ale również i Apple to koncerny, które powinny zostać podzielone. Tak twierdzi Elizabeth Warren, która już w 2020 r. może zostać pierwszą kobietą-prezydent Stanów Zjednoczonych.

Ta amerykańska ekspertka w dziedzinie prawa upadłościowego, profesor Harvard University, jest aktywną działaczką Partii Demokratycznej, a od 2013 r. senator z Massachusetts. Dwukrotnie pojawiła się w rankingu 100 najbardziej wpływowych ludzi świata magazynu „Time”. W miniony weekend oficjalnie wskoczyła do wyścigu o fotel prezydent USA z ramienia Demokratów i od razu wywołała burzę i drżenie serc w gabinetach technologicznych gigantów.

Urodzona w 1949 r. Warren, mająca indiańskie korzenie (plemię Cherokee), ogłosiła bowiem, że będzie dążyć do podzielenia takich koncernów jak Google, Facebook, czy Amazon. W rozmowie opublikowanej w „Medium” zapowiedziała, że będzie to jeden z filarów jej programu w prawyborach prezydenckich.

CZYTAJ TAKŻE: Cyfrowe giganty stają się jeszcze większe

Elizabeth Warren chce, by potężne cyfrowe platformy, które monopolizują dany rynek, bądź generują ponad 25 mld dol. rocznie, nie mogły łączyć sprzedaży usług ze sprzedażą własnych produktów. Do listy „dopisała” również Apple. To oznacza, że gdyby wcieliła swój plan w życie, potentat z Cupertino nie mógłby jednocześnie zarządzać platformą iOS i sklepem z aplikacjami App Store oraz sprzedawać swoich iPhone’ów. Firma musiałaby wydzielić te segmenty działalności i któryś z nich sprzedać.

Powstaną nowe „baby Bells”?

Choć plan wydaje się być szokujący, nie jest niczym nowym. Już ponad 36 lat temu amerykański urząd antymonopolowy rozbił telekomunikacyjnego giganta AT&T. Korporacja została zmuszona do sprzedaży konkurentom 22 regionalnych firm, z których powstało siedem niezależnych przedsiębiorstw określanych mianem „baby Bells”. Postępowanie to wywołało eksplozję przedsiębiorczości na rynku usług telekomunikacyjnych w USA.

Elizabeth Warren chce, by potężne cyfrowe platformy, które monopolizują dany rynek, bądź generują ponad 25 mld dol. rocznie, nie mogły łączyć sprzedaży usług ze sprzedażą własnych produktów

Wdrożenie takiego scenariusza wobec Amazon oznaczałoby, że gigant nie mógłby sprzedawać swoich produktów z linii basics (obejmują m.in. urządzenia elektroniki konsumenckiej – od kabli, przez statywy do kamer, po tak prozaiczne produkty, jak namioty, śpiwory, a nawet pościel i garnki), zaś Facebook zmuszony zostałby do pozbycia się np. komunikatora WhatsApp, czy serwisu Instagram.

CZYTAJ TAKŻE: Apple i Google w ogniu krytyki. Ułatwiają Saudyjczykom kontrolowanie żon

Wielu ekspertów uważa, że metoda walki z monopolistami i dominującymi podmiotami – jak ta przyjęta w przypadku AT&T – byłaby również pożądana na rynku cyfrowym. Facebook czy Google wykorzystują swoją pozycję, a często dysponujących większą mocą i budżetem niż niejedno państwo.

Miliony dolarów dla polityków

Rozwiązanie, za którym optuje potencjalna przyszła prezydent USA, spotkałoby się zapewne z aplauzem w Brukseli. Już od wielu miesięcy Komisja Europejska stara się ograniczać dominującą pozycję cyfrowych gigantów. W ubiegłym roku KE ukarała Google’a za wykorzystywanie dominującej pozycji na rynku mobilnych systemów operacyjnych (Android). Nie rozwiązuje to jednak problemu wykorzystywania przez giganta przewagi do oferowania wraz z systemem innych własnych produktów z ekosystemu – przeglądarki, wyszukiwarki czy aplikacji.

Pomysł senator Warren z pewnością wpłynąłby na poprawę konkurencji w sektorze technologii

Pomysł senator Warren z pewnością wpłynąłby na poprawę konkurencji w sektorze technologii. Ta jej zdaniem jest bowiem zaburzona. Jako przykład podaje przejęcia rynkowych rywali – choćby Facebook’a, który kupił Instagrama. „Zdemolowali konkurencję, używając naszych prywatnych danych jako waluty i zmienili zasady gry, by rywalom było trudniej” – czytamy na blogu pani senator.

CZYTAJ TAKŻE: Facebook jak „cyfrowi gangsterzy

Czy jednak Elizabeth Warren uda się okiełznać cyfrowych gigantów? To może być trudne zadanie choćby z racji tego, iż koncerny te są hojnymi darczyńcami kampanii politycznych. Wystarczy wspomnieć, że tylko w ubiegłym roku Google, Facebook i Amazon na dotacje partii politycznych przeznaczyły w sumie 48 mln dol.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Allegro zapowiada nowe usługi. Idzie śladem Google

Od opcji wyszukiwania obrazem, przez nowe produkty finansowe po gwarantowany czas dostawy to pomysły ...

Wyciekły dane korzystających z medycznej marihuany

Ponad 30 tysięcy rekordów wrażliwych danych pacjentów aptek wyciekło z niezabezpieczonego serwera platformy THSuite. ...

Sztuczna ręka od superbohatera

To, co robi brytyjski startup Open Bionics, to jednak nie tylko tworzenie protez ułatwiających ...

Rządowy fundusz wesprze 60 polskich startupów

Rusza program „Otwarte innowacje”, w ramach którego głównie do firm pracujących nad technologiami medycznymi, ...

Kupujemy coraz więcej elektroniki premium. Kluczem online i łatwość obsługi

Globalna sprzedaż elektroniki użytkowej, w tym sprzętu RTV i artykułów gospodarstwa domowego, przekroczyła w ubiegłym ...

„Narkotykowy diler” poczeka na św. Mikołaja

Jeszcze w tym roku na platformę Steam trafi kontrowersyjna produkcja autorstwa Movie Games. Premierę ...