Tyxo to nowatorski projekt firmy eTailor, który ma szansę zrewolucjonizować sposób, w jaki dobieramy i kupujemy koszule. W praktyce chodzi o narzędzie, które pełni funkcję wirtualnej miary krawieckiej. Aplikacja mobilna mysłowickiego startupu prowadzi użytkownika przez cały proces zakupowy, a sercem programu jest sztuczna inteligencja. To ona pozwala na skanowanie sylwetki za pomocą aparatu w telefonie i zamówienie odpowiednio dopasowanej odzieży. Bez wychodzenia z domu czy biura użytkownik może więc zamówić koszulę niczym wprost z salonu krawieckiego.

Koszula na wymiar uszyta przez algorytm

Działanie apki nie jest skomplikowane. W e-sklepie użytkownik wybiera interesujący go model z kolekcji. Następnie mierzy się, robiąc smartfonem dwa zdjęcia sylwetki i zapisuje zeskanowane wymiary w aplikacji. Na tej bazie inteligentny system tworzy precyzyjny model 3D. To on ma stanowić punkt wyjściowy dla dalszej pracy konstruktorów szablonów, krojczych i szwalni. Co ważne, zdjęcia są całkowicie anonimowe. To wszystko bez wychodzenia z domu, kolejek do kasy czy minut straconych w przymierzalniach. Finalnie klient otrzymuje produkt nie tylko całkowicie spersonalizowany, ale też wykonany w Polsce i z wysokiej jakości materiałów.

– Korzystamy z certyfikowanych tkanin i nici produkowanych w Portugalii i w Czechach. Same guziki z imitacji masy perłowej są sprowadzane z Niemiec – wylicza Angelika Szwarc, współzałożycielka marki Tyxo i autorka pierwszej kolekcji koszul.

Jak zaznacza, wszystkie koszule są szyte w lokalnych szwalniach na Śląsku i w Małopolsce. – Dbamy o każdy detal produktu, ale także o warunki i środowisko, w jakich pracujemy. Szyjemy tyle, ile rzeczywiście jest potrzebne. Myślę, że klienci docenią takie rozsądne podejście i krok w kierunku tzw. rynku Slow Fashion – podkreśla.

Czytaj więcej

Nawet kopenhaska syrenka padła ofiarą wandali, zarzucających rasizm Janowi Christianowi Andersenowi,
Oprogramowanie wykryje uprzedzenia rasowe? Firmy to już testują

Marka ruszyła ze sprzedażą w kwietniu br. Startup eTailor liczy, że aplikacja rozwiąże problem niedopasowanych koszul i czasu zmarnowanego na poszukiwanie dopasowanej odzieży. Właśnie taki cel kierował twórcami projektu, którzy – co ciekawe – wywodzą się z różnych dziedzin, ale wszyscy spoza branży fashion.

Teraz algorytm-krawiec przypadł do gustu inwestorom. Firma z Mysłowic zdobyła w minionym tygodniu finansowanie niezbędne dla dynamicznego rozwoju platformy online.

Teraz czas na wirtualne przymierzalnie

W projekt Tyxo zainwestował fundusz Prometeia, który realizuje działania w ramach programu BridgeAlfa, współfinansowanego ze środków Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Na nowatorską polską technologię wyłożył 1 mln zł. Bartosz Jaworski-Horoszkiewicz, drugi ze współzałożycieli startupu z modowym zacięciem, wskazuje, że do tej pory twórcy apki finansowali biznes ze swoich pieniędzy.

– Jak dotąd zainwestowaliśmy 400 tys. zł. Pierwsze efekty są już widoczne. Tej wiosny wystartowaliśmy z kolekcją męskich koszul na miarę, które są projektowane całkowicie online i zdalnie. Standardowo koszula od krawca kosztuje około 700 zł. Tyxo oferuje produkt za 399 zł – tłumaczy.

Zauważa przy tym, że dodatkowe finansowanie z funduszu Prometeia będzie stanowić fundament dla dalszego rozwoju marki, m.in. za granicą. – Planujemy wprowadzić kolekcję damskich koszul na miarę, wdrożyć wirtualne przymierzalnie, a także rozpocząć ekspansję międzynarodową – zapowiada Jaworski-Horoszkiewicz.

Wirtualne przymierzalnie to przyszłość branży modowej. W Polsce prym pod tym względem wiedzie łódzki startup WearFits, który stworzył system pozwalający „mierzyć” cyfrowy model ubrania. Technologia opracowana przez Katarzynę Burdę, Łukasza Rzepeckiego i Krzysztofa Hrycaka na podstawie skanu naszej sylwetki konstruuje cyfrowego awatara. Tak dobierana odzież ma ograniczyć ilości zwrotów dokonywanych przez robiących e-zakupy.

Wirtualne przymierzalnie to także przyszłość salonów optycznych. Sprzedaż online w takiej formule prowadzi np. startup Twoje Soczewki.