Sztuczna inteligencja, telemetria czy autonomiczne pojazdy – te innowacje mają przyszłość na polskiej wsi. Jak wynika z badań Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie (UR), aż blisko trzech na czterech (72 proc.) rolników deklaruje, że najbardziej przydatne do ich codziennej pracy byłyby technologie podnoszące efektywność nawożenia. Dla ponad połowy (54 proc.) kluczowe okazałoby się automatyczne prowadzenie maszyn, a dla 48 proc. ankietowanych istotne byłoby wykorzystanie systemów wspomagających uprawę ziemi. Co istotne, na cyfrową dokumentację produkcji uwagę zwraca 68 proc. respondentów, z kolei niemal 50 proc. szansę widzi w telemetrii – podaje raport „Technologia w rolnictwie”, przygotowany przez fundację Startup Poland.

Jak wskazuje Tomasz Snażyk, prezes fundacji, w 2020 r. w startupy z branży rolno-spożywczej na całym świecie zainwestowano blisko 30 mld dol. W Polsce innowacje w rolnictwie to jednak temat wciąż dość młody. – Ale zainteresowanie stale wzrasta. Pokazuje to chociażby popularność konkursu Szybka Ścieżka „Agrotech”, ogłoszonego przez NCBiR, w którym firmy i instytuty złożyły 185 wniosków na kwotę 1,3 mld zł, co aż 13-krotnie przekroczyło przewidziany na tę inicjatywę budżet – wylicza. I podkreśla, że to też dowód na to, iż nad Wisłą pojawia się wiele pomysłów na innowacyjne projekty w rolnictwie.

Czytaj więcej

Amazon Go  to początek rewolucji  w tradycyjnym handlu.  Teraz systemy analityki obrazu z kamer  i c
Polski algorytm zastąpi pracowników sklepów

Raport „Technologie w rolnictwie”, opracowany we współpracy z krakowskim UR i Microsoftem, uzmysławia, że choć rodzina scena startupów agri-tech nie jest jeszcze tak rozwinięta jak globalna (w strukturze rynku stanowią na razie niecały 1 proc.), to projekty, które pojawiają się w naszym kraju pokazują, iż tematyka rolno-spożywcza coraz częściej powinna być kojarzona z zastosowaniem technologii. – Obszary rozwoju rolnictwa 4.0 to m.in. satelitarny monitoring upraw albo sztuczna inteligencja umożliwiająca prognozowanie plonów czy wykrywanie i kontrolę chwastów, szkodników i chorób. Ważnym zadaniem będzie też poszukiwanie nowych substancji czynnych, które zastąpią chemię rolną – wylicza Tomasz Snażyk.

W kontekście poprawy upraw warto wskazać np. firmę ArtAgro, która opracowuje technologię hydrożeli. Z kolei TraceON wdraża system śledzenia drogi produktu na różnych etapach jego powstawania. Przydatne dla rolników mogłyby być także rozwiązania umożliwiające dostęp do rolniczych danych z wielu źródeł oraz zapewniające infrastrukturę do ich przechowywania i przetwarzania. Polskim startupem rozwijającym się na tym rynku jest ThermoEye (system sprawia, że hodowca otrzymuje informacje o wykryciu pierwszych objawów choroby u zwierzęcia). Jednak podobnych rozwiązań wciąż jest zbyt mało.

– Patrząc na różne branże polskiej gospodarki, zauważamy, że dzielą się one na te, które są liderami cyfrowej transformacji, oraz takie, w których dopiero rozpoczyna się intensywny rozwój technologiczny. Mając doświadczenie z innych rynków światowych, widzimy, że sektor rolnictwa w Polsce ma możliwość wykorzystania ogromnego potencjału cyfrowej transformacji – podkreśla Bartosz Stebnicki, dyrektor sektora publicznego Microsoft Polska.