Reklama

Eksperci: TikTok narusza procedury bezpieczeństwa. Ale nie tylko on

Dostęp do chińskiej aplikacji przedstawicieli administracji państwowej ogranicza coraz więcej krajów. Czy chodzi o względy bezpieczeństwa czy jest to element rozgrywki politycznej z Chinami?

Publikacja: 02.03.2023 15:09

Dyskusja w Izbie Reprezentantów o zakazie TikToka. W tle na ekranie przywódca Chin Xi Jinping nawołu

Dyskusja w Izbie Reprezentantów o zakazie TikToka. W tle na ekranie przywódca Chin Xi Jinping nawołujący o walki o komunizm.

Foto: Bloomberg

Na liście krajów, które ograniczyły korzystanie z tej platformy są m.in. USA, Kanada czy Indie. Właśnie dołączyła do nich Dania.

Dr Karolina Małagocka, ekspertka w obszarze cyberbezpieczeństwa z Akademii L. Koźmińskiego, tłumaczy nam, że platformy społecznościowe mają wpisane w model biznesowy, czyli niejako w mechanizm działania, pozyskiwanie danych o użytkownikach, w związku z czym można założyć, że faktycznie posiadanie takich aplikacji na służbowych telefonach może wiązać się z naruszaniem procedur bezpieczeństwa. – Dotyczy to zarówno TikToka, jak i innych, podobnych aplikacji – zastrzega. – Oczywiście dla USA istotne będzie to, jakie dane mogą być gromadzone przez właścicieli usługi, w tym wypadku zlokalizowanych w Chinach. Jest to zresztą element szerszej sytuacji, na którą składają się wcześniejsze próby blokowania aplikacji, rozmowy dotyczące przenoszenia serwerów z danymi z obszaru Chin do Stanów bądź Singapuru, a nawet ograniczanie działalności niektórych podmiotów amerykańskich, takich jak Airbnb czy LinkedIn w związku z regulacjami dotyczącymi prywatności obywateli Chin – tłumaczy ekspertka.

Czytaj więcej

Świat odwraca się od TikToka. Ale nie Polska

Problemy z bezpieczeństwem danych i zarzuty o niewłaściwe ich wykorzystywanie dotyczą także wielu amerykańskich platform, w tym m.in. koncernu Meta. W grudniu ub. r. głośno było o sprawie prowadzonej przez sąd w Kalifornii (od 2018 r. trwa tam proces dotyczący naruszeń prywatności danych użytkowników) – okazało się, że nawet inżynierowie nie byli w stanie zrozumieć, co się dzieje z informacjami zbieranymi przez Facebooka, Instagram i WhatsAppa. Johnny Ryan z Irish Council for Civil Liberties, sposób postępowanie Mety z danymi użytkowników określa jednym słowem – anarchia. Z kolei badania Mozilli, przeprowadzone w sklepie Google Play, wykazały, że polityki prywatności wielu oferowanych tam aplikacji to – jak nazwali to eksperci - „jedna wielka porażka”.

Stąd trudno nie patrzeć na sytuację związaną z TikTokiem przez pryzmat polityki. – Przywódca Chin od lat mówi o cyfrowych autorytaryzmach, określa dane jako piąty czynnik produkcji, a nawet deklaruje, że kto ma dane, ten ma władzę. Ciężko zatem w zaistniałej sytuacji nie dostrzegać kontekstu rywalizacji oraz narastających napięć. Chiny od lat deklarują, że mają ambicję objęcia pozycji lidera technologicznego na świecie, a ich rozwiązania nie ustępują w zakresie możliwości jakie oferują te z USA – komentuje Karolina Małagocka.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

TikTok wprowadza limit. Polscy nastolatkowie tylko godzinę dziennie

Zauważa przy tym, iż dane o obywatelach USA są dla Chin co najmniej równie atrakcyjne, co podobne dane zbierane przez podmioty ze Stanów Zjednoczonych o obywatelach innych krajów.

IT
Europejscy operatorzy krytykują unijny plan usunięcia sprzętu z Chin
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
IT
Tysiące ataków zatrzymanych. Moje.cert.pl z nową funkcjonalnością
IT
Kontrowersyjny serial „Heated Rivalry” podbije też Polskę? Wiele na to wskazuje
IT
„KSC to wywłaszczenie”. Apel przedsiębiorców do prezydenta
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama